środa, 9 stycznia 2013

9 dzień roku bieżącego

Wysoka, ruda (oczywiście farbowana) w czarnym płaszczu i z charakterystycznym różowym szalikiem szła zaśnieżonym chodnikiem uważając by nie skręcić nogi w butach na platformie.. Tak bardzo lubi chodzić wieczorami sama kiedy ma chociaż chwile, żeby pomyśleć. O tym co powinna robić, a czego jak zwykle zapomniała lub po prostu nie ma na to ochoty. Tak bardzo myśli o poznanych ludziach, o tym co było, planuje co będzie. Z niecierpliwością czeka na ferie i wyjazd. Chce w końcu odpocząć i zapomnieć o dręczących problemach, których ostatnio się trochę zebrało. Ale co tu się oszukiwać. Tak naprawdę nie odczuwa, żeby było źle. Tylko wieczorami kiedy kładzie się już spać uświadamia sobie jak dużo rzeczy ma nieogarniętych. Jednak wciąż brnie do przodu (dzierżąc pora w ręku! xD!

wtorek, 1 stycznia 2013

please, be better

Podsumowanie roku? Raczej nie jest w moim stylu. Były rzeczy dobre, były też i złe. Pełno ludzi, wydarzeń i wspomnień z nimi związanych. Lata mijają mi co raz szybciej, a ja jakby co raz mniej się tym wszystkim przejmuje. Postanowienia noworoczne? Myślałam nad tym trochę. Wiele zmian chce wprowadzić, zacząć od nowa, ale gdyby podsumować to wszystkie to łączy się w jedno czego chce: żyć lepiej.