poniedziałek, 3 marca 2014
Martyny, Hieronima, Tycjana
Tak bardzo szkoda mi Leo... Tyle lat z rzędu, a on ciągle nic... To już jest czysta złośliwość! Jak tak patrze na te wszechobecne gify z Leo i Oskarem, to po prostu smutek wielki! Tak bardzo będę sobie rozpaczać nad jego jakże nieszczęsnym losem! Nieważne, że nie było mnie ze dwa miesiące. Po prostu chyba nie ma ostatnio dla mnie nic inspirującego do pisania. Poza tym jestem leniwa i nie chce mi się dzielić z innymi moimi w większości depresyjnymi ostatnio myślami. Chciałabym też napisać kilka zdań dla pewnej osoby (która, jestem pewna na więcej niż milion procent, tego nie przeczyta). Drogi czytelniku jeśli masz dzisiaj urodziny to dobrze trafiłeś! Zacznę może od podstaw czyli: Wszystkiego Najlepszego! zdrowia, szczęścia i tych wszystkich pierdół, których się normalnie życzy solenizantom. Jesteś dla mnie bardzo ważną osobą, czasem już nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła, może to tylko to głupie przywiązanie, może coś innego, nie wiem. Wiedz, że wspierasz mnie i pomagasz i chociaż mówię, że tylko mnie jeszcze bardziej dobijasz to tak naprawdę dajesz mi sporą motywację. Czasem porządny kop w dupę jest najlepszy. Jak to mówisz tak Ci przyłożę, że kolorów dostaniesz? I wtedy narzekam Ci jeszcze bardziej, a Ty mnie nie zostawiasz. Może nie daje sobie ze wszystkim rady i często się ostatnio załamuję i płaczę bez powodu, ale jednak wiem, że mogę na Ciebie liczyć. A zobaczysz jak kiedyś zadzwonię do Ciebie w środku nocy zasmarkana i wtedy sobie radź! Potrafisz mnie pocieszyć i nie wiem jak to robisz, ale sprawiasz, że uśmiecham się chociaż trochę nawet kiedy mam podły nastrój i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. I mówisz mi dobranoc i opowiadasz różne historię (o smoku też!). I czasem kompletnie Cię nie rozumiem, znikasz i jestem na Ciebie wściekła, ale potem wracasz i jesteś tak zwyczajnie jak gdyby nigdy nic. I sprawiasz, że czuję się niezręcznie i nie wiem co powiedzieć (a to u mnie raczej rzadko spotykanie...). Rozśmieszasz mnie i wygłupiasz się ze mną i chociaż jesteś daleko to jednak czuję z Tobą ogromną więź. Dlatego trzymaj się i bądź jaki jesteś, nie zmieniaj się i rób co tylko zechcesz. Uśmiechaj się do ludzi na ulicy, niech mają Cię za wariata! Zdaj prawo jazdy, bo wiem, że dasz radę. I miej swój własny biznes, bo jest to coś czego potrzebujesz. I niech wszystko się ułoży, najlepiej jak tylko się da. Dziękuję za wszystko i po prostu bądź.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz