niedziela, 23 września 2012
Milion na sekunde
Niektóre rzeczy nie układają się według naszych planów. Nie wszystko idzie po naszej myśli. Możemy mieć nadzieje, że będzie tak jak chcemy. Jesteśmy tylko ludźmi i choćbyśmy nie wiadomo jak dobrze znali drugą osobę ona może zrobić coś nieprzewidywalnego dla nas. Wtedy pomimo, że wszystko wydawało się być ustalone i miało iść zgodnie to całość przez jeden niewykonany "punkt" sypie się misterny plan i już nie jesteśmy w stanie tego naprawić. Jedyną opcją jest cofnięcie się w czasie co aktualnie jest po prostu niemożliwym. Raniąc osobę, powoli tracisz jej zaufanie. A jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "Zaufanie jest jak lustro pęknięte da się skleić, ale zawsze widać rysy na powierzchni". Do czego dążę pisząc to wszystko? Prawdę powiedziawszy chce, żeby wszystko co mi leży na sercu gdzieś miało swoje miejsce, a nie zawadzało mi tam w środku. Chce nauczyć się pisać o swoich uczuciach czego jakoś nigdy nie potrafiłam. Zawsze sprawiało mi to duży problem. Mam nadziej, że w końcu mi się chociaż w części pokazać prawdziwą siebie. Zostawiłam jedną rzecz, żeby na porządnie zacząć drugą. Trochę gubię wątek we własnych myślach. Nie bardzo jeszcze potrafię to wszystko uporządkować. Skupienie się na jednej rzeczy kiedy po głowie krąży mi milion innych jest ciężką sprawą. Dlatego wszystko co dotychczas pisałam było (jest?) lekko szalone i ciężko się w tym połapać. Nie twierdze, że teraz będzie inaczej. Być może nic się nie zmieni, chociaż dążę do tego, aby jednak było to coś innego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Droga E.T!
OdpowiedzUsuńPoważniejesz.
Prawdopodobnie przez to, że nie masz już 13 lat twój styl się zmienił i to bardzo. Nie twierdzę, że to źle, ale życzę Ci, żebyś nie porzuciła tego szalenie chaotycznego sposobu opisywania swoich codziennych przeżyć, jaki prezentowałaś we wcześniejszych wpisach. Zawsze uśmiechałam się czytając twojego bloga, bo ukazywałaś moją rzeczywistość z Twojej perspektywy. Pisz o uczuciach zarówno negatywnych jak i pozytywnych! Czytanie twoich wypocin dla niektórych jest oderwaniem się szarej rzeczywistości.
Mniej melancholii!
Żyj!