piątek, 28 września 2012

Refleksje... czy coś tam

Czym są marzenia? To coś o czymś rozmyślamy, nasze ukryte pragnienia. Z wiekiem się zmieniają. Przemieniają się na inne, bardziej dojrzałe. Pomimo, że to marzenia czyli niekoniecznie muszą być możliwe do spełnienia wydają się być bardziej realne. Zdobywając nowe życiowe doświadczenia, zdajemy się być poważniejsi, być może zaczynamy myśleć o swojej przyszłości, niekoniecznie pod względem "kim będę gdy dorosnę". Każdy z nas ma jakieś marzenie. Jedne są bardziej istotne inne zwykłe i błahe, ale każde z nich jest równie ważne. Nie powinno się umniejszać ich znaczenia. Żyjemy marząc. Tak, jestem marzycielką, osobą ciągle z głową w chmurach. Uciekam od szarej rzeczywistości, rzeczy dla mnie nieprzyjemnych. Czasem ludzie mówią, że prowadzę "olewczy" tryb życia, że mało czym się przejmuje. Po części to prawda. Mam swoją własną hierarchie wartości i rzeczy, którymi warto się przejmować, a którymi nie. Nie każdy pewnie zgodziłby się z moim podejściem do życia. Z resztą sama często narzekam, że mogłabym być bardziej odpowiedzialna i przejmować się tym co w tej chwili pewnie mało mnie obchodzi. Ach te refleksyjne notki, w których tak dużo jest mojego marudzenia. Mogłabym wymienić wszystkie swoje wady zapominając o zaletach, które jednak posiadam, ale w sumie to chyba nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia. Lubię sobie po prostu ponarzekać jak jest mi źle. A jak jest dobrze to i tak zawsze można znaleźć powód do narzekania! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz