sobota, 29 grudnia 2012
"dobre" rady
Życie Ci się wali? Osoba, której ufałeś Cię oszukała? W pracy/ szkole też jest do dupy? Życie uczuciowe praktycznie nie istnieje? W dodatku zmieniasz się w antyspołeczną istotę? Witaj w klubie! E.T. powie Ci co zrobić, aby było jeszcze gorzej! Po pierwsze i najważniejsze (nie będzie dalszych punktów, chciałam sobie jakoś zacząć ;P)!: załam się i poddaj! Nie rób nic, aby poprawić swój stan! Nie przykładaj się do niczego. Nie chciej pomocy innych, a nuż wyciągną Cię jeszcze z dołka! na co absolutnie nie możesz sobie pozwolić nie chcąc zmian (na lepsze). Nie rób ABSOLUTNIE nic, co może wywołać choć cień uśmiechu na twarzy (chyba, że ma to być kpiący uśmiech! - taki jest ok!) od uśmiechu co raz bliżej do radości, która jest złym czynnikiem. Nie odzywaj się do ludzi. Wymyśl sobie swój własny zły i okrutny dla Ciebie samego świat. Słuchaj smutnej i przygnębiającej Cię muzyki to cudowny sposób na dobicie się jeszcze bardziej. Przeglądaj zdjęcia, których nie chcesz widzieć. Wpierdalaj ile się da - potem będziesz mógł ponarzekać, że jesteś gruby, brzydki i nikt Cię nie chce. Wspominaj wszystkie złe rzeczy jakie tylko przychodzą Ci do głowy. Nie przesypiaj nocy płacząc -nie dość, że się nie wyśpisz to rano będziesz posiadaczem najcudowniejszych spuchniętych oczu pod słońcem! Tudzież znowu możesz narzekać na swój wygląd. Kiedy wydaje Ci się, że jest lepiej musisz poczekać aż następny "przyjaciel" wbije Ci sztylet (bądź inny rodzaj noża) w plecy. I wtedy zataczamy sobie błędne koło. Jakże cudownie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz