piątek, 13 listopada 2015
Piątek trzynastego
Po ponad rocznej przerwie postanawiam wrócić z nową energią (albo starą tylko, że przetworzoną, w końcu wszyscy chcemy być eko)! Kilka czynników zmobilizowało mnie do powrotu. Nie wiem na jak długo i w jakich odstępach czasowych, ale znowu tu jestem. Wiele się zmieniło w ciągu tego czasu. Poczytałam sobie trochę moich starych wypocin, nie tylko tu, ale na poprzednim blogu, gdzie zaczynałam w roku 2009. Szczerze powiedziawszy to chyba jeden z czynników, który na mnie wpłynął. Mogę szczerze powiedzieć, że uśmiałam się czytają swoją "młodzieńczą twórczość". Poczułam lekkie zażenowanie, że ktoś może to zobaczyć, ale szkoda mi usuwać takie wspomnienia! Zostanie dla potomnych, niech wiedzą jak się kiedyś żyło i jakie pisałam głupotki. Nie wiem czy teraz jestem dużo dojrzalsza niż kiedyś, chociaż w moim pisaniu sporo się zmieniło. Co zauważyłam to to, że nie przychodzi mi to już wcale tak łatwo. Teraz myślę już co wypada, a czego nie. Nie potrafię opowiedzieć swojego dnia, tygodnia z życia. Wydaje mi się to teraz trochę infantylne i nie na miejscu. Czyli jednak się zestarzałam i spoważniałam! Jak to kiedyś napisałam "ludzie po dwudziestce to już starzy są, a Ci co mają dziewiętnaście lat to już prawie dwadzieścia". Mentalnie wciąż czuję się dzieckiem! Chociaż czasem czuję się też zmęczoną życiem staruszką. Raz jest lepiej, raz gorzej. Życie toczy się dalej. I ja też się toczę! ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz